Inspirowali

Fragmenty książki
Zenon Gołaszewski – Bracia polscy – Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2005 (str. 295, 306, 310, 311-312, 317-318, 318, 320, 320-321)

(...)

W połowie XVII wieku ukazały się przekłady „Katechizmu rakowskiego” w języku holenderskim. Po edykcie skazującym braci polskich na banicję, niemal cała czołówka ich elity umysłowej wyjechała właśnie do Holandii, spodziewając się znaleźć w tym kraju możliwość kontynuowania pracy pisarsko-wydawniczej. Tu właśnie, na emigracji, głównie z inicjatywy Andrzeja Wiszowatego, przygotowywano do druku i wydano w latach 1665-1669 wszystkie wybitniejsze prace braci polskich w monumentalnym dziele pod wspólnym tytułem „Bibliotheca Fratrum Polonorum”. Pierwszy tom ukazał się w 1665 roku w Amsterdamie. Dzieło objęło 10 tomów, przy czym ostatni, zawierający pisma Samuela Przypkowskiego, ukazał się w 1692 roku. Chociaż „Bibliotekę” rozprowadzano po kryjomu, cieszyła się ona w Holandii wielką popularnością. Zaniepokojone tym Stany Generalne ogłosiły dzieło za bluźniercze i umieściły je w 1674 roku na indeksie książek zakazanych. Jedyną na to odpowiedzią było podniesienie przez wydawców holenderskich ceny „Biblioteki” do olbrzymiej wówczas kwoty 100 guldenów. Dzieło to wraz z „Lewiatanem” Hobbesa i „Traktatem teologiczno-politycznym” Spinozy zaliczone zostało przez władze Zjednoczonych Prowincji do najniebezpieczniejszych dla religii publikacji.


(...)

 

„Katechizm Rakowski” spalono publicznie w Londynie w 1612 roku. Ale na tym nie skończyła się jego historia. Kolejna burza wokół niego rozpętała się w roku 1652, gdy 10 lutego zaprezentowano go Izbie Gmin na dowód jawnej działalności braci polskich. Izba wyznaczyła tzw. Komitet Czterdziestu (w jego skład wchodził m. in. Oliver Cromwell). Na liście podejrzanych znalazł się również John Milton, wówczas tajny sekretarz Rady Stanu. Nie bez powodu – Milton – późniejszy sekretarz Cromwella i działacz obozu republikańskiego w czasach rewolucji, poeta, którego „Raj utracony” zalicza się do arcydzieł literatury światowej, miał zapewne do czynienia z publikacjami braci polskich i są dowody, że przejął się ich treścią: dopiero w roku 1825 odkryto jego nie opublikowany traktat „De doctrina Christiana”, w którym zajął wybitnie antytrynitarne stanowisko. Już zresztą w poemacie „Raj odzyskany” podkreśla człowieczeństwo, a nie boskość Jezusa. Izba nakazała spalić publicznie w Londynie wszystkie znalezione i dostarczone egzemplarze książki, co też miało miejsce dwukrotnie: 6 i 8 kwietnia 1652 roku. W odpowiedzi już kwartał później ukazał się „Katechizm”, i to na dodatek w angielskim tłumaczeniu Johna Bidle'a. „Katechizm” posiadało w swoich zbiorach wiele znanych osobistości w Anglii. Mieli go w swoich bibliotekach zarówno Izaak Newton, jak i John Locke, ten ostatni nawet dwa: edycję z roku 1665 i 1681.


(...)

John Toland, irlandzki pisarz polityczny i filozof, po porzuceniu katolicyzmu stanął na stanowisku racjonalistycznej interpretacji Biblii. Pod sam koniec XVII wieku wydał w Londynie traktat „Christianity not Mysterious”, wywołując na Wyspach Brytyjskich powszechne poruszenie. Później data tego wydania (1696) uznana została za początek tzw. kontrowersji deistycznej, a samego autora uznano za jednego z pierwszych deistów. Był on też zresztą autorem deistycznej liturgii „Pantheisticon”. Wzburzone duchowieństwo i część lepiej zorientowanego społeczeństwa napiętnowała go, uwaga... jako socynianina! Jest to chyba najlepszy dowód, że w odbiorze społecznym tego rodzaju poglądy automatycznie kojarzyły się z ideami braci polskich, były więc w stosunku do nich wtórne.


(...)

Bracia polscy w Anglii inspirowali wiele wybitnych jednostek ze świata nauki, również tych, którzy na trwale wpisali się w historię myśli ludzkiej. Posłużmy się przykładem dwóch postaci: Izaaka Newtona i Johna Locke'a. Są to reprezentanci tzw. „Wieku Rozumu”, a równocześnie, jak utrzymuje John Mc Lachlan, poddani byli oni wpływom braci polskich.

Pierwszy z nich, Izaak Newton (1642-1727) był fizykiem, matematykiem, teologiem. (...) Dziś nie ulega kwestii, że był on pod wrażeniem pism braci polskich. Jeszcze Wolter pisał o nim w swych „Listach o Anglikach”: Wielki Newton zaszczycał to wyznanie życzliwą uwagą. Okazuje się, że jego prywatna biblioteka była bogato zaopatrzona w dzieła braci polskich, a co jest godne podkreślenia, jak pisze jego biograf Thomas More: Możemy być pewni, że nabył on te książki w celu ich używania, gdyż nie był to człowiek, który by wydawał pieniądze na pokaz. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie pod ich wpływem odrzucił dogmat Trójcy, a decyzję swą starał się uzasadnić w sposób racjonalistyczny. (...)

Z kolei John Locke (1632-1704), czołowy angielski filozof, jeden z głównych przedstawicieli empiryzmu, postrzegany jako pionier liberalizmu i główny teoretyk tolerancji, nie tylko ulegał wpływom ideologii braci polskich, ale wykorzystywał ją w swoich pracach. W roku 1659 w liście do Henry Stubbe'a, autora publikacji postulujących wolność religii, zachęca go, aby ten pisząc historię tolerancji, oparł się też o dzieje najnowsze, zwłaszcza odnoszące się do Holandii, Francji i Polski. Odkrywca tego listu, Van Leyden, uważa, że jest to dowodem, iż Locke już wówczas interesował się braćmi polskimi. John Mc Lachlan stwierdza natomiast bez wahania, że pisarze spośród braci polskich mieli swój wpływ na rozwój idei Locke'a.


(...)

Oświecenie najpełniej rozkwitło we Francji. Filozofowie tego okresu uważali, że postęp ludzkości możliwy jest pod warunkiem, że każdy będzie mógł korzystać z praw naturalnych, rozumu, tolerancji, równości i wolności. A są to przecież hasła ewidentnie głoszone poprzednio przez braci polskich. Należałoby zatem postawić pytanie, czy i w jakim stopniu elity umysłowe okresu Oświecenia miały tego świadomość? Najbardziej sztandarową postacią, jaka przychodzi w takim momencie na myśl jest bez wątpienia Wolter (1694-1778). Ten deista, przeciwnik wszelkiego przesądu, głosiciel tolerancji i wolności sumienia, był pod wielkim wrażeniem swojej podróży do Anglii, gdzie zapoznał się z dziełami Newtona, Bacona, Locke’a, a równocześnie przejął ich poglądy. Z kolei jego zapatrywania przyczyniły się w istotny sposób do wybuchu Rewolucji Francuskiej, stały się także częścią amerykańskiej tradycji politycznej. Przypisywał on etyce naturalnej rolę nadrzędną, interesujące jest jednak to, że stosował on ten sam sposób rozumowania co bracia polscy. Czy Wolter wiedział o nich cokolwiek? Okazuje się, że tak. W „Listach o Anglikach” pisał:

Sekta Ariusza zaczyna odżywać w Anglii, nie mówiąc już o Holandii i Polsce. Wielki Newton zaszczycał to wyznanie życzliwą uwagą. Według owego filozofa unitarianie rozumują bardziej geometrycznie od nas.

Ten wielki zwolennik tolerancji, który w słynnym „Traktacie o tolerancji” orzekł: Im mniej dogmatów, tym mniej sporów, a im mniej sporów, tym mniej nieszczęść, zawarł w nim szereg argumentów do złudzenia przypominających te, które wysuwali bracia polscy. Sam jednak również łączył pojęcie tolerancji z braćmi polskimi, bowiem w jednym ze swych, jak zwykle zaprawionych ironią, pism wkłada w usta majora Kaiserlinga takie oto słowa skierowane do Polaków:

Sprzeciwiacie się tolerancji z obawy przed odrodzeniem w [waszym] kraju socynian.


(...)

Jacques André Naigeon (1738-1810) z kolei, bliski przyjaciel Diderota, współpracownik Holbacha, zdeklarowany ateista, wydawca i pisarz, znany opinii publicznej ze swych antyklerykalnych artykułów, a także z przygotowania edycji dzieł Diderota, poświęcił w „Wielkiej Encyklopedii” aż 13 dwuszpaltowych stron braciom polskim i ich ideologii. Cztery lata później, tzn. w roku 1769, wydał francuski przekład traktatu Jana Crella „O wolność sumienia” w jednym woluminie z traktatem Holbacha o podobnej treści.


(...)

Bardzo słabo są przebadane związki braci polskich z Ameryką Północną, chociaż wiadomo, że takie były. Oto na przykład brat polski Jeremiasz Felbinger, jak już była o tym mowa, napisał do Bidle’a w Anglii list, w którym zachęcał go, aby działał na rzecz rozszerzenia się wspólnot antytrynitarnych również w Ameryce. List ten dołączony został do łacińskiego przekładu katechizmu Bidle’a z roku 1664. Wielu spośród braci polskich po wygnaniu ich z kraju udało się do Ameryki Północnej, gdzie nazywano ich zarówno braćmi polskimi (fratres Polonorum), jak i unitarianami.


(...)

Jednak w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia inny badacz, Franciszek Lyra, opublikował rezultaty swych poszukiwań, z których wynika, że jeszcze przed 1800 rokiem trafiły do bibliotek uniwersyteckich w Harvardzie i Yale wydane w Rakowie traktaty Jana Crella, Jonasza Szlichtynga i Fausta Socyna. W drugiej połowie XVII wieku znalazły się tam egzemplarze „Historia Reformationes Polonicae” Stanisława Lubienieckiego, a także w latach 1764-1771 w księgozbiorach amerykańskich, między innymi w Harvardzie, egzemplarze „Biblioteki Braci Polskich”. Jak podkreśla Janusz Tazbir, unitarianizm amerykański, na którego wywarła znaczny wpływ filozoficzno-religijna myśl braci polskich, był czymś więcej niż wyznaniem wiary jednej z wielu sekt religijnych. Jemu to bowiem w znacznej mierze Stany Zjednoczone zawdzięczają doniosłą rewolucję umysłową, jaka miała tam miejsce na przełomie XVIII i XIX wieku. Dużą rolę w rozwoju kultury duchowej Stanów Zjednoczonych odegrała wypracowana przez braci polskich idea tolerancji, zaszczepiona na tamtejszy grunt przez wywodzący się genetycznie od nich unitarianizm. Można też postawić tezę, że duch braci polskich przebija z konstytucji Stanów Zjednoczonych, która przyjęła doktrynę praw naturalnych, a zwłaszcza wprowadzone w wyniku obrad Kongresu w latach 1789-1791 dziesięć nowel („Bills of Rights”), które gwarantowały wolność sumienia, słowa i prasy oraz prawo do zgromadzeń. Z kolei, jak wiemy, Konstytucja Stanów Zjednoczonych miała wpływ na rozwój konstytucjonalizmu światowego. Są w USA osoby, które rozumieją i doceniają ten wkład braci polskich w historię ich kraju, jak chociażby wybitny religioznawca George H. Williams, który w roku 1980 opublikował dwutomową antologię ich dzieł, pt. „The Polish Brethren 1601-1685”.

Tak więc bracia polscy już niemal od samego początku starali się dzielić swoimi poglądami z wieloma ludźmi z różnych krajów. I jak potwierdzają to badania, nie były to wysiłki bezowocne.

 

 

INSPIRACJE / POWIAZANIA / WPŁYWY

Poprzez dyskusje, polemiki na żywo i na piśmie, kontakty bezpośrednie i przyjaźnie Bracia Polscy wywierali wpływ, mieli powiązania, inspirowali :



Anabaptyści PDF

Więcej…
 
Arminianizm PDF
Więcej…
 
Judaizm PDF

Więcej…
 
Kalwini PDF

Więcej…
 
Katolicy (Jezuici) PDF
Więcej…
 
Luteranie PDF

Więcej…
 


POPIERAMY INICJATYWĘ




ZAJRZYJ TEŻ NA: